Nazywam się Smolik Paweł, urodziłem się w Polsce i tutaj mieszkam. Fotografuję przyrodę, bo jest to wypadkowa dwóch moich największych pasji, czyli sztuki fotografowania jako narzędzia tworzenia obrazu, oraz przebywania w terenie w celach obserwacji przyrody. Podglądanie jej życia i niejednokrotne utrwalanie obrazów poprzez fotografię daje mi sporą dawkę emocji i poczucie dużej przyjemności. Fotografuję zwierzęta wyłącznie w ich naturalnym środowisku, zupełnie zadowalając się tym, na co przyroda pozwoli, abym zaobserwował.

Gdy wybieram się z aparatem w plener, nie planuję uprzednio swoich zdjęć i tego, co chcę i w jaki sposób sfotografować. Polubiłem w fotografii pewną niewiadomą i niespodziankę, a sam pomysł, wizja i pewna kreatywność jak to coś sfotografować – przychodzi w danym miejscu i w danym momencie.

Wówczas zastanawiam się jak pewien motyw ująć, a jak to zazwyczaj w przyrodzie bywa – nie pozostaje na to za wiele czasu. Kiedyś na początku mojej fotograficznej przygody starałem się planować, to co bym chciał sfotografować, ale pomimo zaangażowania i przygotowań efekty były zazwyczaj marne, a przynajmniej nie takie, jakie oczekiwałem, więc zmieniłem w swojej głowie całkowicie podejście do fotografowania – zdając się na łut szczęścia. W fotografii lubię grafikę – czerń i biel, ale lubię również barwy, czyli ogólnie rzecz biorąc – obraz, a zwłaszcza obraz z elementami przyrody.

Fotografią staram się ten obraz zamknąć w pewne gotowe ramy, tak aby fotografia była czytelna, interesująca i kompletna dla odbiorcy. Gdy jestem w terenie, patrzę na niego już gotowymi kadrami – obserwuję go w sposób obrazowy w pewnej emocji artystycznej. Kiedyś chciałem posiąść umiejętność malowania, a że nie za bardzo mi to wychodziło, więc wybrałem formę fotografii, aby się w pewien sposób spełniać – to prostsze i pewna droga na skróty. Gdziekolwiek jestem w podróży, staram się również odwiedzać muzea i oglądać dzieła malarzy, zwłaszcza impresjonistów i czerpać pewne wzorce i inspiracje. Trudno dzisiaj w fotografii wykreować nowy styl, aby się przyjął – niemniej warto starać się pewne schematy ująć inaczej i zaskakująco. Nie jest to łatwe, ale warto próbować. Uwielbiam oglądać efekt finalny zdjęć wydrukowanych na papierze fotograficznym. Forma wydruku jest dla mnie najważniejszym efektem końcowym jako sztuki fotografii.

Co jakiś czas wydarzy się, że dotrze do mnie informacja, że zostałem laureatem któregoś z międzynarodowych lub krajowych konkursów fotograficznych. Staram się brać udział w konkursach, bo ciekawi mnie czy mój punkt widzenia i moje podejście do fotografii przynosi efekt i jest dostrzegane. A moje fotografie zostały zauważone w m.in. SZTUKA NATURY, European Wildlife Photographer of the Year (GDT), Bird Photographer of the Year (BPOTY), The Nature Photography of the Year (MAGICAL NATURE), ASFERICO, PHOTO VOGELWARTE, SIENA AWARDS (SIPA).

Fotografie moje były wystawiane na kilku indywidualnych oraz kilkudziesięciu grupowych wystawach w całym kraju.

Wspomnę również, że od 2007 roku jestem Członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody, gdzie zostałem uhonorowany pięciokrotnie tytułem Fotografa Roku OŚ ZPFP (2009, 2020, 2021, 2023, 2024).

Jestem bardzo szczęśliwy, że od kilkudziesięciu lat, ta fascynacja Naturą wciąż we mnie nie gaśnie, a wręcz przeciwnie: wciąż mam ochotę poszukiwać nowych obrazów przyrody. Czasem tylko pozostaje pewien niedosyt, że z przyczyn zawodowych nie mam dla niej czasu, ile bym sobie życzył poświęcać… 

error: Content is protected !!
Przewijanie do góry